Uszczelki - cisi bohaterowie twoich okien

Każdy produkt jest tak dobry, jak jego najsłabszy element. Bez względu na to, czy mówimy o samochodzie, sprzęcie AGD, czy oknach.

Pomimo, że okno to stosunkowo prosta konstrukcja, dobór komponentów do jego produkcji jest niezwykle trudny. O ile oczywiście producentowi zależy na tym, aby stworzyć produkt najwyższej jakości. O kompromisach nie ma tu mowy. Gorszy profil, uszczelnienie, a także niechlujny montaż może zniweczyć troskę inżynierów o najlepsze właściwości termoizolacyjne finalnego produktu. Zupełnie tak, jak w dobrej restauracji. Idąc do miejsca o doskonałej renomie, trudno byłoby się nam pogodzić z faktem, że danie podano nam na tekturowych talerzykach, dodając plastikowe sztućce. Nawet wówczas, gdyby kelner serdecznie się do nas uśmiechał.

Mówiąc o energooszczędnych oknach, powinniśmy pamiętać, że bardzo istoną rolę pełnią w nim uszczelki. W typowym oknie jest ich kilka. Są to uszczelki przyszybowe oraz uszczelki wręgowe, nazywane także oporowymi. Pierwsze zabezpieczają pakiet szybowy, drugie stanowią barierę dla wody, wilgoci i kurzu pomiędzy nieruchomą ramą okna, a jego skrzydłem. Bez nich wilgoć mogłaby wnikać do wnętrza profilu, powodując wraz z upływem czasu korozję okuć. Okno bez uszczelek – oprócz tego, że przez niezabezpieczone miejsce styku skrzydła z ramą przepuszczałoby ciepło – byłoby także głośne.

W budynku, który lata świetności ma już za sobą, ich użytkownicy często docieplają na własną rękę stare okna. Każdy, kto miał okazję otworzyć takie okno z dodatkowymi uszczelkami zapewne widział, w jakim stanie są po kilku latach eksploatacji. Warstwa kleju straciła już zazwyczaj swoje właściwości, uszczelka nie przylega do płaszczyzn, a jeśli zostanie dobrana „na oko”, może spowodować deformację skrzydła. Dlatego tak ważne jest zapobieganie potencjalnym problemom, zamiast próby ich późniejszego wyeliminowania. Guma kiepskiej jakości ma jedną, podstawową wadę – pod wpływem temperatury, wilgoci oraz promieni UV traci swoje własciwości i się utlenia. Nie zawsze jest odporna na rozciąganie i ściskanie, a trudno wyobrazić sobie, że w oknie nie będzie ona poddana takim czynnikom.

Zabezpieczeniem przed potencjalnymi problemami mogącymi wystąpić w przyszłości, jest stosowanie uszczelek EPDM. Pod tym tajemniczym skrótem kryje się syntetyczny kauczuk, czyli rodzaj tworzywa sztucznego. Wybierając okna nie musimy oczywiście studiować podręczników do chemii, aby zrozumieć czym dokładnie jest ów elastometr. Podobnie, jak we wspomnianej na początku resturacji, nie musimy znać składników i technologii przygotowania naszego dania. Wystarczy nam to, że w karcie jest opisany jako „Filet z turbota sous vide, pod pierzynką z pyłu nagietka, otulony pianą z groszku i muśnięty wyciągiem z sosnowej szyszki”. EPDM to tworzywo, które charakteryzuje się zwiększoną odpornością na wysokie temperatury, działanie promieni UV, nie poddaje się tak łatwo starzeniu, a do tego jest wyjątkowo rozciągliwy , odporny na ściskanie i zrywanie. Jednym słowem – uszczelka z tego elastometru będzie stała na straży komfortu w naszym domu. Przez bardzo długi czas.

Solidne uszczelki nie wymagają specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, oprócz zwykłego usunięcia z nich brudu przy okazji mycia okien, a ich ilość jest zoptymalizowana pod kątem odpowiednich właściwości termoizolacyjnych okna. Nie ma bowiem możliwości, żeby okno otrzymało odpowiedni certyfikat, jeśli zastosowano w nim kiepskiej jakości uszczelki. Dla nas oznacza to, że nawet po kilku latach eksploatracji, nie będziemy zmuszeni do tkania pajęczyn z uszczelek kupionych w markecie budowlanym.

 

 

 

Zobacz więcej